Duszpasterstwo Młodzieży Akademickiej i Szkół Średnich

przy parafii Św. Rodziny
ul. Monte Cassino 68
we Wrocławiu

 

Przyjazd do Paris Expo - oczekiwanie
na pierwsze przyjęcie

 

Pola Elizejskie i Wielka Oś Paryża

 

Spotkania w parafiach Paryża owocują
rozległymi znajomościami

 

Jeden z upragnionych posiłków w Paris EXPO

 

Katedra Notre Dame

 

Dzielnica la Defense

 

Centrum sztuki Pompidou

 

Modlitwa z braćmi z Taize
w kościele Saint Laurent

 

Każdy wie, co to takiego :)

 

Grób Fryderyka Chopina
na cmentarzu Pere - Lachaise

 

Łuk Triomphe de la Carrousel
na dziedzińcu Luwru

 

Luwr

 

Widok z ulicy na kościół Sacre - Coer

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Śpiewaj Panu cała ziemio...

Jump to english version...

"Pielgrzymka zaufania przez ziemię w Paryżu i regionie paryskim"

Kolejnym etapem pielgrzymki zaufania przez ziemię było dwudzieste piąte Spotkanie Europejskie zorganizowane w Paryżu i w regionie paryskim. Paryż gościł pielgrzymów już piąty raz, ostatnie spotkanie odbyło się osiem lat temu.

Celem takiego spotkania jest m.in. zastanawianie się nad tym, jak nieść w codzienne życie pokój i zaufanie, pokonywanie uprzedzeń dzięki skromnej gościnie, udzielanej przez rodziny i parafie, odkrywanie błogosławieństwa jakie płynie z różnorodności, pomysłowości i otwartości lokalnych wspólnot chrześcijańskich oraz wzajemnego obdarowywania się tym, co jest najlepsze w różnych tradycjach chrześcijańskich, w różnych kulturach i doświadczeniach.

Centrum życia na każdym takim spotkaniu, jak i w Taizé, stanowi wspólna modlitwa. Rano odbywała się w parafii, a w południe i wieczorem w halach wystawowych - Paris Expo przy Porte de Versailles.
Modlitwa i spotkania w parafii dawały okazję do poznania z bliska osób innych narodowości - nie tylko Francuzów - gospodarzy, ale też pielgrzymów - gości z różnych stron świata. Spotkałam ludzi z innych rejonów Francji, z Włoch, Niemiec, Haiti... a także wielu rodaków. Takie spotkania uświadamiają zwłaszcza jedną rzecz -jesteśmy takimi samymi ludźmi, mamy te same pragnienia i dążenia do życia w pokoju i miłości....Na jednej z małej grup ktoś stwierdził : "Trudno jest strzelać do kogoś kogo się zna..." a to stwierdzenie, okazuje się, jest teraz bardzo aktualne...

Liczyły się także drobne gesty, jak wymiana składników skromnego prowiantu podczas posiłku czy dzielenie się nim z głodniejszymi (albo głodomorami ), wymiana informacji czy nawet drobne prezenty... czy uśmiech po prostu. Takie drobiazgi budowały obraz świata i myślę, że to był ten prawdziwy obraz.

Niesamowita była też gościna. Mieszkałam w miejscowości pod Paryżem - Louveciennes - bardzo ładne miejsce i sympatyczni mieszkańcy. Mały kościół i dużo wiernych przychodzących na nabożeństwa sprzyjały zmniejszeniu dystansu między prezbiterium a wiernymi.

Rodzina, u której gościłam wraz z dwoma Polkami odgadywała wręcz telepatycznie nasze potrzeby...
Ciekawym przeżyciem był także Sylwester, po wspólnej modlitwie o pokój, przeszliśmy do sali, gdzie zaplanowano dla nas zabawę - najciekawszym oficjalnym momentem były prezentacje różnych narodów oraz udział w prezentacji własnego - "Zasiali górale..." i "Sokoły" to była podstawa polskiej prezentacji.

Pielgrzymkę zaufania przez ziemię nie sposób przeżyć bez odpowiedniego przygotowania, bez nastawienia i modlitwy, można jedynie dostrzec to co oferuje sam Paryż. Oczywiście, jest na co popatrzeć i gdzie się udać, bo Paryż to bardzo piękne miasto z punktu widzenia konesera zabytków oraz... amatora rozrywek.

W wymiarze ludzkim spotkania, takie jak Europejskie Spotkanie Młodych, pokazują świat i jego mieszkańców z innej - wolnej od uprzedzeń strony. Nie jest ważne z jakiego kraju, czy kontynentu ktoś pochodzi. Ważne jest to, że żyje dla Jezusa i nie boi się tego okazać. A taka postawa jest często jedyną nadzieją na niesienie pokoju ...

(Sylwia P.)

 


Każde Europejskie Spotkanie nie zaczyna się dopiero z chwilą przyjazdu do określonego w danym roku miasta. Etap przygotowań jest jego integralną, istotną częścią i ma za zadanie przede wszystkim zasygnalizować, jak ważne jest nawiązywanie kontaktów z nowymi osobami, pomóc w odnalezieniu motywacji oraz otwarciu się na szeroki duchowy zasięg i potencjał jaki ma obdarowywanie się zaufaniem. Pielęgnowana przez braci z Taizé atmosfera życzliwości, ułatwia podczas wyjazdu odkrywanie w każdym z nas tego, co najlepsze, a na co czasem nie ośmielamy się mieć nadziei.

Europejskie Spotkanie Młodych to nie jest czas wyrwany z życia lub wycieczka w całkiem inny świat, po powrocie z którego wracamy do rzeczywistości, do dawnych błędów, toku myślenia - tak jakby nic się nie wydarzyło i zostały tylko miłe wspomnienia na zdjęciach. Jeżeli nasze starania przeżycia Spotkania w atmosferze modlitwy, pojednania i otwartości nie były udawane, to już w swoich środowiskach odnajdujemy w sobie głód modlitwy i potrzebę wzajemnego wspierania się. Jest to pierwszy krok pozwalający, gdy zechcemy, dalej się rozwijać, zdobyć na wyrozumiałość i dostrzegać więcej dobra wokół.

Niektórzy uważają, że wszystkie Spotkania są takie same, zmienia się jedynie ich miejsce. Ale tak naprawdę tylko od nas zależy za każdym razem co z nich wyniesiemy i jak zechcemy przeżyć: budując je samym uczestnictwem czy również swoją pracą.

Proponowany przez braci udział w pielgrzymce zaufania przez ziemię, która realizuje się podczas pobytów w Taizé, Spotkań Europejskich, a najpełniej przez życie i modlitwę w naszych rodzinach oraz wspólnotach, pokazuje, że łączy nas "to samo poszukiwanie Boga, wspólna nadzieja i dopełniające ją działania. Wszystko odbywa się bez potrzeby tworzenia ruchu skupionego wokół wspólnoty z Taizé". Modlitwa to bodziec. Brat Roger w 'Liście z Taizé na rok 2003 - Bóg zawsze kocha', mówi:

"Kiedy nasza osobista modlitwa wydaje się uboga, a nasze słowa niezręczne, nie ustawajmy w drodze. Czy jednym z głębokich pragnień naszych dusz nie jest urzeczywistnienie komunii z Bogiem? (...) Św. Augustyn pisał: "Pragnienie, które wzywa Boga, już jest modlitwą. Jeśli chcesz modlić się bez przerwy, nie przestawaj pragnąć..." Wielka prostota serca podtrzymuje modlitwę kontemplacyjną. Prostota jest źródłem radości. Pozwala ona zdać się na Boga i nie stawiać oporu, kiedy On przyciąga nas do siebie.
Bóg, który pozostaje niewidzialny, nie zawsze mówi językiem słów. Kiedy żyjemy w komunii z Nim, w ciszy podsuwa nam intuicje(...): 'Nie zatrzymuj się, odważnie wypełniaj swoje zadanie, oby twoja dusza żyła.' (...)Wydaje się, że cisza w modlitwie niewiele znaczy. A przecież w tej ciszy Duch Święty sprawia, że umiemy przyjąć Bożą radość, która sięga samej głębi duszy."

Każdy rodzaj modlitwy może fascynować, ale musi pozostawiać wolność.

Modlitwa kontemplacyjna ma wspierać nas we wszystkich aspektach życia, ma inspirować do pojednania, łagodności i pokory, do otwarcia się na drugiego człowieka i akceptacji go oraz do podejmowania nowych zadań. Krok po kroku pomaga zgłębiać miłość Bożą, porzucać lęk przed sobą samym i życiem oraz nieustannie odkrywać swoje powołanie. Oddanie się Bogu w prostej modlitwie pozwala "pokonywać ograniczenia naszych zamkniętych wspólnot, przekraczać uprzedzenia", samotność i egoizm, które oddalają nas od życia w nadziei i ufności z innymi ludźmi. Często nasza oschłość, obawy czy rozczarowania w stosunku do osób postawionych nam na drodze przez Boga, mogą zaszkodzić nawet najdelikatniejszej próbie porozumienia i nawiązania kontaktu. Chętnie zapominamy, że ludzie w planie Bożym nie dzielą się na lepszych i gorszych. A przecież każdy ma tutaj swoje miejsce i tak naprawdę przed Bogiem nie stanowi zagrożenia dla nikogo. Tam, gdzie pojawiają się oznaki duchowego podporządkowania jednego człowieka drugiemu, bez względu na cel, znika bezinteresowność i szacunek, a przychodzi nieufność, przymus, zazdrość. Żadna wspólnota nie może się rozwijać jeżeli poszczególni jej członkowie nie będą chcieli uczyć się od siebie nawzajem, wychodzić poza własne postrzeganie świata, przyzwyczajenia albo założenia. Ważne, aby pamiętać o tym, że my wszyscy, mniej lub bardziej, jesteśmy obciążeni i doświadczeni przez życie. To obciążenie i doświadczenie, jeśli zostanie zauważone i zostawione Bogu, może stać się początkiem nauki akceptacji samych siebie oraz otaczających nas ludzi.

Trudno jest zdobyć ludzkie zaufanie, a jeszcze trudniej uchronić się przed pochopnymi posądzeniami lub uzyskać wybaczenie i samemu wybaczyć. A przecież najbardziej o nas świadczą nasze uczynki, z których te dobre niestety często są niezauważane albo zapominane. Ufna wiara nie oznacza rozleniwienia, ale przynosi energię i twórczy pokój serca.

Może wszystko, co tu jest napisane wiesz i znasz z własnego doświadczenia. Ale również z mojego doświadczenia wspólnoty, jaką jest chociażby duszpasterstwo Nazaret, wiem, że najbardziej podstawowe i proste prawdy najciężej jest przyjąć osobiście i wypracowywać we własnym życiu.
Bóg chce dla nas tylko miłości. Nic jednak nie zmieni się bez naszego ciągle ponawianego tak. "

(Ania S.)

W naszym duszpasterstwie odbywają się modlitwy kanonami z Taizé w piątki
o godz. 19.30 w kaplicy domu katechetycznego. Zapraszamy po Wielkim Poście.

Wszelkie informacje o wspólnocie braci z Taize
na stronie www.taize.fr

TAIZE

 

Paryż wciąż czeka! A karty na przejazdy wykorzystamy do cna!! Porte de Versailles

 

autorzy zdjęć:
M. Rudnicka, M. Kita
jedno ze zdjęć pochodzi ze strony Taize